Diana Duarte po Lidze Narodów 2026: „Srebro pokazuje naszą siłę”
Diana Duarte Alecrim to jedna z najważniejszych postaci brazylijskiej siatkówki ostatniej dekady. Urodzona 22 lutego 1999 roku w Barueri w stanie São Paulo, 194-centymetrowa środkowa od lat buduje swoją pozycję zarówno w klubie, jak i w reprezentacji. Zaczynała w lokalnych zespołach z regionu, przechodziła przez ADC Bradesco i São Caetano, a następnie na dobre zaistniała w Barueri. Dwie sezony spędziła w tureckim THY Stambuł, by w 2025 roku wrócić do Brazylii i zasilić Sesi Vôlei Bauru.
W kadrze narodowej Duarte jest już stałą pozycją. Ma na koncie brązowy medal igrzysk olimpijskich w Paryżu 2024, brąz mistrzostw świata w Tajlandii 2025 oraz dwa srebrne medale Ligi Narodów – w 2025 i właśnie w 2026 roku. W tegorocznej edycji VNL zdobyła 108 punktów (średnio 7,2 na mecz), w tym 39 z bloku i 12 z serwisu, a w trakcie turnieju przekroczyła granicę 100 bloków w karierze w Lidze Narodów. Brazylia po raz piąty w historii zajęła drugie miejsce, przegrywając finał z Turcją 1:3 w Macau. Po zakończeniu rywalizacji przeprowadziliśmy z Diana krótką rozmowę o grze drużyny, jej indywidualnych postępach i planach na najbliższe miesiące.
Diana, Brazylia po raz piąty w historii zajęła 2. miejsce w Lidze Narodów, przegrywając finał z Turcją 1:3. Jak oceniasz całą grę drużyny – od fazy grupowej aż po finał w Macau – i czego, Twoim zdaniem, najbardziej zabrakło, by w końcu zdobyć złoto?
Nasza gra była bardzo konsekwentna już od fazy grupowej. Weszłyśmy do turnieju z celem zdobycia złota, bo znamy jakość naszej grupy. Mamy bardzo silny skład, zarówno technicznie, jak i fizycznie, a nawet młodsze zawodniczki pokazały, że są gotowe grać na wysokim poziomie.
Niestety w trakcie zawodów mieliśmy kilka ważnych strat z powodu kontuzji. To zawodniczki, które robią ogromną różnicę, więc musiałyśmy się szybko dostosować. Mimo to grupa zareagowała bardzo dobrze i udało nam się dotrzeć do kolejnego finału Ligi Narodów, co pokazuje siłę naszego składu.
W finale zaczęłyśmy dobrze, ale Turcja była skuteczniejsza w decydujących momentach i zasłużenie wygrała. Oczywiście jesteśmy bardzo smutne, bo naszym celem zawsze było złoto. Jednocześnie zdobycie srebrnego medalu w tak wyrównanej rywalizacji, mimo wszystkich trudności, pokazuje siłę i jedność naszej drużyny. Teraz trzeba wyciągnąć wnioski z tej gry, żeby wrócić jeszcze silniejsze.
W całym VNL 2026 zdobyłaś 108 punktów (średnio 7,2 na mecz), w tym 39 punktów z bloku i 12 z serwisu. Który element Twojej gry uważasz za największy postęp w tym turnieju i jak pracowałaś nad skutecznością bloku, skoro w trakcie zawodów przekroczyłaś granicę 100 bloków w karierze w Lidze Narodów?
Myślę, że jednym z elementów, który najbardziej mnie zaskoczył w tej Lidze Narodów, był mój serwis. Mój serwis jest bardziej "podstawowy" niż to, co dziś widzimy u większości zawodniczek, a mimo to udało mi się być bardzo skuteczną i pomóc drużynie. To bardzo mnie ucieszyło, bo pokazuje, że nie ma tylko jednego sposobu na bycie efektywną – dzięki konsekwencji, strategii i pewności siebie też można robić różnicę.
Jeśli chodzi o blok, cieszę się bardzo, że przekroczyłam barierę 100 bloków w Lidze Narodów. Chcę dalej się rozwijać we wszystkich elementach, żeby jeszcze lepiej pomagać Brazylii w kolejnych turniejach.
Jednym z Twoich najlepszych meczów był pojedynek z Włochami w pierwszym tygodniu (15 punktów: 6 z ataku, 4 z bloku i 5 asów). Co pozwoliło Ci tak mocno wpłynąć na ten mecz, zwłaszcza serwisem, i czy ten wynik dodał drużynie pewności, że potraficie zatrzymać nawet najlepsze zespoły świata?
To był mecz, w którym wszystko potoczyło się bardzo naturalnie. Byłam dość pewna siebie i dobrze wykonałam to, co przygotowała nam sztab szkoleniowy. Serwis tego dnia wchodził bardzo dobrze, a kiedy tak się dzieje, znacznie ułatwia pracę naszego bloku i obrony.
Poza kwestią indywidualną uważam, że to było ważne zwycięstwo, które pokazało, że gdy gramy na swoim najwyższym poziomie, potrafimy rywalizować na równi z każdą reprezentacją świata. Ten mecz dał grupie jeszcze więcej pewności siebie na dalszą część turnieju.
W fazie finałowej Brazylia grała bez kilku kluczowych zawodniczek (m.in. Gabi i Julii Kudiess). Jak Ty i Luzia poradziłyście sobie w środku siatki w ćwierćfinale z Japonią, półfinale z Włochami i finale z Turcją? Jaka była największa trudność w dostosowaniu się do nowej sytuacji w składzie?
Nieobecność tak ważnych zawodniczek wymagała adaptacji od całej drużyny, ale te, które weszły, pokazały, że są gotowe. Ja i Luzia starałyśmy się zawsze sobie pomagać, a ona bardzo dobrze wykorzystywała okazje na boisku.
Po piątym wicemistrzostwie w VNL – jak Ty i cała drużyna podchodzicie do kolejnych celów (Mistrzostwa Ameryki Południowej, a potem wielkie turnieje)? Co jeszcze chcesz poprawić w swojej grze, żeby pomóc Brazylii w końcu stanąć na najwyższym stopniu podium Ligi Narodów w przyszłości?
Wiemy, jak cenić drogę, którą przeszłyśmy, i wszystko, co zbudowałyśmy podczas Ligi Narodów.
Teraz fokus jest już na kolejnych zawodach – Mistrzostwach Ameryki Południowej, które są najważniejszym turniejem roku, bo dadzą awans na igrzyska olimpijskie.
Będziemy dalej pracować, żeby rozwijać się jako drużyna i zawsze walczyć o pierwsze miejsce. Indywidualnie chcę nadal się rozwijać i stawać się coraz bardziej kompletną zawodniczką, żeby jak najlepiej pomagać Brazylii.
Srebro w Lidze Narodów 2026 to kolejny dowód potencjału Brazylii i samej Diany Duarte. 27-letnia środkowa po raz kolejny potwierdziła, że potrafi być liderką w kluczowych momentach – zarówno w bloku, jak i serwisem. Mimo absencji ważnych zawodniczek i piątego wicemistrzostwa z rzędu, atmosfera w drużynie pozostaje ambitna. Najbliższym celem są Mistrzostwa Ameryki Południowej, które zdecydują o awansie olimpijskim. Diana Duarte i jej koleżanki mają jasny plan: wyciągnąć wnioski, dalej się rozwijać i w końcu stanąć na najwyższym stopniu podium.
Foto: Volleyball World
