Leana Grozer: „Polska to dla mnie szczególne miejsce – marzę, by kiedyś zagrać przed tymi kibicami!”

2026-03-12

Leana Grozer ma dopiero 18 lat, a już jest jedną z najbardziej obiecujących młodych siatkarek w Europie. Córka Georga Grozera, legendarnego atakującego Asseco Resovii, odziedziczyła po tacie nie tylko nazwisko, ale i polskie serce – mama jest Polką, a Leana jako dziecko chodziła do polskiego przedszkola w Rzeszowie. W tym sezonie jest kluczową postacią SSC Palmberg Schwerin – mistrzyń Niemiec, regularnie punktuje w Lidze Mistrzyń i seniorskiej kadrze Niemiec. Po ostatnim meczu w Rzeszowie (porażka 0:3 z DevelopResem, ale awans do play-offów LM) porozmawialiśmy z nią szczerze o korzeniach, presji, idolach i tym, co naprawdę napędza ją na boisku.

Polskie korzenie i wspomnienia z Rzeszowa
"Mama jest Polką, chodziłam do polskiego przedszkola w Rzeszowie – to były super wspomnienia z dzieciństwa" – opowiada Leana. "Teraz bywam w Polsce dużo rzadziej, bo reprezentacja i Bundesliga zabierają prawie cały czas. Ale za każdym razem, gdy przyjeżdżam, czuję się jak w domu. Najbardziej lubię słuchać polskiego języka na ulicach – brzmi tak znajomo i ciepło. Z jedzenia kocham pierogi, bigos i schabowego – u babci zawsze objadam się po uszy. A kultura? Ludzie mega otwarci, kibice szaleni – to daje kopa energii, jakiego nigdzie indziej nie czułam."

Rozmowy z tatą o Podpromiu i polskich kibicach
Z Georgiem Grozerem Polska to stały temat. "Opowiadał mi setki razy o atmosferze na Podpromiu, jak kibice niosą drużynę i jak to go rozwijało jako zawodnika. Mówi, że to było jedno z najważniejszych miejsc w karierze" – zdradza Leana. "Przed ważnymi meczami daje mi rady: »Graj emocjami, ale nie daj się ponieść – w Polsce presja jest ogromna, ale kibice kochają walczaków«. Czasem rzuci po polsku »dajesz, mała!« – to zawsze mnie rozbawi i zmotywuje."

Rodzina na boisku – mecz z macochą Heleną w VNL 2025
Najbardziej nietypowy mecz w karierze? Starcie Czech z Niemcami w Lidze Narodów, w którym naprzeciwko niej stanęła Helena Grozer – żona taty, czyli jej macocha. "Przygotowania mentalne? Traktowałam to jak każdy inny mecz – skup na grze, nie na rodzinie. Ale emocje były ogromne! Tata był dumny z nas obu" – wspomina. "Na boisku mega intensywnie, po meczu przytulasy i pogaduchy. To był specjalny, rodzinny mecz – nigdy nie zapomnę, choć kolano bolało i nie zagrałam tyle, ile chciałam."

Przełomowy sezon w Schwerinie i lekcje od Felixa Koslowskiego
W SSC Palmberg Schwerin Leana robi furorę – jest jedną z liderek punktowych, niedawno została MVP meczu LM (22 punkty + 6 asów serwisowych). "Ten sezon to dla mnie przełom – dużo pracowałam nad siłą fizyczną, stabilnością w przyjęciu i pewnością w ataku. Najbardziej pomógł mi Felix – nauczył cierpliwości do siebie i tego, że na niektóre rzeczy potrzeba czasu. Serwis? Ćwiczyłam moc i precyzję godzinami. Teraz mindset: mniej myślenia, więcej instynktu" – mówi. Szanse na medal Bundesligi? "Jesteśmy w play-offach, cel to finał i tytuł! Słabszy start, ale zespół się zgrał – walczymy o wszystko."

Kiedy przestała być "młodą juniorką"? "
Od drugiego sezonu w Schwerinie poczułam, że nie jestem już juniorką – zaczęłam brać odpowiedzialność, czuć presję jako główna zawodniczka. W seniorskiej kadrze Niemiec podobnie: wejście na boisko z najlepszymi i dawanie rady – to znak, że jesteś na wysokim poziomie."

Presja nazwiska Grozer – jak sobie radzi?
"Presja rośnie, porównania do taty też. Ale od małego uczono mnie, że to normalne – zamieniaj w pozytyw. Czasem przypominam sobie, że mam dopiero 18/19 lat i potrzebuję czasu. Nazwisko na plecach? Dumna z niego – motywacja, nie ciężar. Na boisku nie myślę o tym za dużo, bo inaczej można zwariować. Po prostu gram i cieszę się."

Co chce poprawić i kto jest jej idolem?
W najbliższych 12–18 miesiącach priorytet to siła fizyczna i stabilne przyjęcie. "Chcę być kompletną zawodniczką – obrona, blok też, ale przyjęcie + atak to baza." Największa inspiracja? Gabi Guimarães. "Jest kompletna: punkty w kluczowych momentach, obrona, przyjęcie. Od niej każdy może się uczyć." Gdyby mogła zamienić się pozycją na jeden mecz? "Z rozgrywającą – lubię rozdawać piłki i czuć odpowiedzialność za zespół. Mega ciekawe doświadczenie!"

Normalny dzień 18-latki w siatkówce
"Wstaję o 8:20, poranny trening, drzemka + jedzenie, popołudniowy trening. Wieczorem drużyna albo rodzina/przyjaciele. Siłownia i regeneracja codziennie. Ale staram się być normalną 18-latką: wieczory w mieście, jedzenie na mieście, gry, śmiech z ekipą."

Rada dla młodych siatkarek
Dla 14–15-latek marzących o seniorskiej kadrze Leana ma prostą, ale mocną radę: "Wierz w siebie, pracuj codziennie – aż dojdziesz do celu. Kochaj siatkówkę, nie zapominaj o radości. Presja będzie, porównania też – normalne. Zamieniaj w motywację, daj sobie czas, baw się tym. Jak będziesz kochać to, co robisz – reszta przyjdzie."

Język polski i marzenie o grze w Tauron Lidze
"Dzięki mamie i przedszkolu rozumiem prawie wszystko, ale mówienie trudne – brakuje słów z wiekiem. Z babcią w Katowicach kontakt jest, mówimy mixem polsko-niemieckim. Oglądam polskie filmy, słucham muzyki – rodzina dziwi się, że znam teksty. To przywołuje wspomnienia i podtrzymuje język." A przyszłość? "Trochę smutne, że bywam rzadziej – brak czasu. Ale Polska daje super energię i znajome uczucie. Grać w Tauron Lidze? Marzenie z dzieciństwa! Tata tak dobrze wspomina kibiców i atmosferę – jestem bardzo otwarta. Chciałabym poczuć Podpromie z polskimi fanami – to byłoby niesamowite."

Leana Grozer to nie tylko "córka Georga" – to siatkarka z własnym charakterem, polskim sercem i wielką determinacją. Kibice w Polsce już czekają na dzień, kiedy wróci na Podpromie… tym razem jako gwiazda polskiej ligi? Trzymamy kciuki za play-offy Bundesligi i kolejne sukcesy w LM! 💪


Foto: Volleyball World