Mette Pfeffer przed starciem z DevelopRes: „Spodziewam się walki na równym poziomie”

2026-08-18

W listopadzie w Lidze Mistrzyń Dresdner SC zmierzy się z KS DevelopRes Rzeszów. Niemiecki wicemistrz, klub z ogromną tradycją, trafi na jednego z najsilniejszych zespołów Polski. Rysice w sezonie 2024/25 sięgnęły po historyczne mistrzostwo kraju, a Hala Podpromie należy do najbardziej gorących obiektów w europejskiej siatkówce.

Dresdner SC to sześciokrotny mistrz Niemiec i regularny uczestnik europejskich pucharów. Przed sezonem 2026/27 klub postawił mocno na własny narybek i doświadczone wzmocnienia. Jedną z najważniejszych postaci młodego pokolenia jest Mette Pfeffer – 21-letnia środkowa (ur. 12 lipca 2005, 193 cm), prawdziwa wychowanka drezdeńskiej szkoły siatkówki.

Mette przeszła całą drogę od VC Olympia Dresden aż do pierwszej drużyny DSC. W bardzo młodym wieku zadebiutowała już w reprezentacji Niemiec i gra w Lidze Narodów. Przed starciem z DevelopRes Rzeszów opowiedziała o swojej drodze, roli w zespole, celach i oczekiwaniach wobec meczów z polskim mistrzem.

Jesteś wychowanką drezdeńskiej szkoły siatkówki (VC Olympia Dresden). Jak wyglądała Twoja droga od juniorek aż do pierwszej drużyny Dresdner SC i co było dla Ciebie największym krokiem?

Zaczęłam grać w siatkówkę w trzeciej klasie dzięki rodzicom. Potem przeszłam przez kilka drużyn młodzieżowych. Kiedy poszłam do szkoły sportowej, rozpoczęłam grę w VC Olympia Dresden. Po maturze dostałam pierwszy profesjonalny kontrakt w DSC.

W bardzo młodym wieku zadebiutowałaś już w reprezentacji Niemiec i grasz w Lidze Narodów. Jak radzisz sobie z tak szybkim awansem na najwyższy poziom?

Na początku byłam bardzo podekscytowana, bo to był dla mnie ogromny krok. Szybko jednak wkomponowałam się w zespół i od razu miałam z tego dużo frajdy. Wszystkie zawodniczki bardzo dobrze mnie przyjęły, co bardzo ułatwiło mi start w treningach. Przed meczem zwykle jeszcze bardzo się denerwuję, ale w trakcie gry emocje szybko mijają.

Dresdner SC w Lidze Mistrzyń 2026/27 zmierzy się m.in. z DevelopRes Rzeszów. Co wiesz o polskiej drużynie i jakiego rodzaju pojedynków się spodziewasz?

Rzeszów to jedna z najlepszych, jeśli nie najlepsza drużyna w Polsce. Mają bardzo doświadczone zawodniczki i grają siatkówkę na bardzo wysokim poziomie jakościowym. Spodziewam się pojedynku na równym poziomie, w którym obie drużyny pokażą, na jak wysokim poziomie gra się w Lidze Mistrzyń.

Jako środkowa jesteś kluczowa zarówno w bloku, jak i w ataku. Jaka jest Twoja największa broń na boisku i nad czym chcesz najbardziej popracować?

Najmocniejsza jestem w bloku, bo bardzo dobrze czytam grę. W ataku i serwisie chcę się jeszcze mocno poprawić – to będzie możliwe dzięki ciężkiemu treningowi i doświadczeniu meczowemu.

Dresdner SC to klub z wielką tradycją i wysokimi ambicjami. Jak oceniasz atmosferę w zespole i co lubisz najbardziej w codziennym życiu w klubie?

Zespołu jeszcze nie poznałam, ale to, co do tej pory słyszałam, brzmiało bardzo pozytywnie. Mamy dużo zawodniczek z energią, a to moim zdaniem jest bardzo cenne. Poza tym jesteśmy bardzo dobrze ustawione fizycznie, zwłaszcza dzięki naszemu wzrostowi. Myślę, że będziemy ze sobą dobrze harmonizować. Dynamika i atmosfera w klubie podobają mi się bardzo. Z każdym można porozmawiać o wszystkim i w każdym obszarze dostaje się pomoc.

Należysz do najmłodszych zawodniczek w kadrze. Czujesz, że starsze koleżanki dużo Ci przekazują, czy sama już przejmujesz ważną rolę?

Myślę, że przez to, że tego lata tyle grałam w reprezentacji, a w zeszłym sezonie w swoim pierwszym profesjonalnym roku już regularnie występowałam, muszę i będę przejmować rolę liderki. Zwłaszcza na pozycji środkowej.

Jak wygląda życie młodej siatkarki w Dreźnie? Co lubisz w tym mieście i jak łączysz treningi z resztą życia?

Urodziłam się w Dreźnie. To tak naprawdę mój dom. Większość moich przyjaciół pochodzi z Drezna, co jest bardzo miłe. Drezno to najpiękniejsze miasto w Niemczech, szczególnie dzięki staremu miastu. W dni wolne od treningów staram się często wychodzić i siadać z przyjaciółmi w kawiarniach albo robić inne rzeczy. W zespole też często staramy się coś razem robić.

Jakie cele masz na ten sezon – zarówno w klubie, jak i w reprezentacji?

W klubie chcę zostać mistrzynią i zdobyć Puchar Niemiec, a w Lidze Mistrzyń pokazać potencjał, jaki mamy jako zespół. Chcę jak najdłużej brać udział w międzynarodowych rozgrywkach. W reprezentacji chcę się jeszcze bardziej pokazać i spróbować dojść do poziomu najlepszych blokujących w naszym zespole. Poza tym chcę zbierać więcej doświadczenia na najwyższym poziomie.

Poza boiskiem – co najlepiej pomaga Ci się wyciszyć? Masz ulubione aktywności, muzykę albo miejsca, w których lubisz spędzać wolny czas?

Bardzo lubię słuchać muzyki, spacerować po Dreźnie, a przede wszystkim oglądać też inne sporty, na przykład piłkę nożną.

Co powiedziałabyś polskim kibicom przed meczami Ligi Mistrzyń przeciwko DevelopRes Rzeszów? Czego mogą się spodziewać po Tobie i Dresdner SC?

Wszyscy wiedzą, że polska kultura kibicowania jest ogromna. Myślę, że w połączeniu z kibicami z Drezna możemy stworzyć na meczu super atmosferę, dzięki której zawodniczki będą czerpać energię i zostać zmotywowane do jak najlepszych występów.

Mette Pfeffer to jeden z najciekawszych młodych talentów niemieckiej siatkówki. Wysoka, mocna w bloku, z ambicjami sięgającymi najwyższego poziomu. Przed starciem z DevelopRes Rzeszów obiecuje walkę na równym poziomie i zapowiada, że atmosfera na trybunach może być jednym z kluczowych elementów tych meczów. Kibice w Rzeszowie i Dreźnie mogą spodziewać się intensywnej, wysokiej jakości rywalizacji.


Foto: Michał Szymański M FOTO SPORT     


Share