Nicola Vettori: „Charakter zespołu był widoczny przez cały tydzień” – asystent trenera Lavariniego podsumowuje pierwszy tydzień Polek w VNL

2026-06-16

Po pierwszym turnieju Volleyball Nations League w Nankinie rozmawiamy z Nicolą Vettorim – asystentem głównego trenera reprezentacji Polski kobiet, Stefano Lavariniego. Włoski szkoleniowiec dzieli się oceną gry Biało-Czerwonych w meczach z Belgią, Serbią i Chinami, mówi o mentalności zespołu oraz planach na drugi tydzień turnieju w Bangkoku.

Trenerze, jak ogólnie ocenia Pan pierwszy tydzień Polek w VNL w Nankinie? Co było największym pozytywem, a co wymaga jeszcze pracy?

Nicola Vettori: Pierwszy tydzień był bardzo intensywny i interesujący. Już od pierwszego meczu Belgia postawiła nam trudne warunki. Musieliśmy zmierzyć się z brakiem rytmu i błędami w prostych sytuacjach, co na początku sezonu jest czymś naturalnym. Z meczu na mecz poprawialiśmy jednak zarówno jakość gry, jak i nasze podejście. Zrobiliśmy postęp w ataku, a system blok–obrona pozwolił nam zamieniać wiele kontrataków na punkty. Oczywiście nadal mamy obszary do poprawy, przede wszystkim w przyjęciu oraz w grze blokiem. W tym momencie niektóre zespoły prezentują w tych elementach wyższy poziom, dlatego musimy dalej nad nimi pracować.

Mecze z Belgią i Serbią rozstrzygnęły się w tie-breakach. Co mówi Pan o charakterze i mentalności zespołu w tych kluczowych momentach?

Nicola Vettori: W najważniejszych momentach nasze zawodniczki pokazały dużą dojrzałość i zachowały niezbędny spokój, aby podejmować właściwe decyzje pod presją. Szczerze mówiąc, uważam, że obecnie większy potencjał poprawy mamy w aspektach technicznych niż mentalnych. Charakter zespołu i gotowość do walki były widoczne przez cały tydzień.

Które zawodniczki szczególnie wyróżniły się w pierwszym tygodniu i na kogo szczególnie liczy sztab trenerski w dalszej części turnieju?

Nicola Vettori: W kadrze pojawiło się wiele nowych zawodniczek. Nawet jeśli są znane, doświadczone i mają za sobą dobre sezony klubowe, gra w reprezentacji zawsze jest czymś innym. Każda z nich otrzymała szansę, aby się pokazać. Niektóre wykorzystały ją lepiej, inne potrzebują jeszcze czasu, aby osiągnąć większą regularność. Najważniejsze jest jednak to, że cały zespół rozwija się we właściwym kierunku. W kolejnych turniejach pojawią się pewne zmiany, ale naszym celem pozostaje utrzymanie wysokiej jakości pracy i dalszy rozwój drużyny.

Porażka z Chinami była dość wyrównana, ale ostatecznie przegraliśmy. Co było głównym powodem tej porażki i co wyciągniecie z tego meczu przed kolejnymi spotkaniami?

Nicola Vettori: Największym problemem było przyjęcie zagrywki. Kiedy ten element nie funkcjonuje na odpowiednim poziomie, cierpi nasz sideout. Akurat wtedy również cały system blok–obrona–kontratak nie był na najwyższym poziomie. Chiny bardzo dobrze wykorzystały nasze trudności w tym obszarze. To spotkanie pokazało nam jasno, nad czym musimy pracować, aby być bardziej skuteczni przeciwko zespołom z najwyższej światowej półki.

Jak ocenia Pan formę i dyspozycję naszych przyjmujących i atakujących po pierwszym tygodniu? Czy są zawodniczki, które potrzebują więcej minut lub odwrotnie – trochę odpoczynku?

Nicola Vettori: Każda zawodniczka grała zgodnie ze swoim aktualnym stanem zdrowia i możliwościami. Rotacje były wynikiem wielu czynników: aktualnej formy, dostępności zawodniczek, sytuacji osobistych oraz kwestii zdrowotnych. Nie chciałbym wyróżniać pojedynczych nazwisk. Mamy jednak zawodniczki, które wracają po dłuższej przerwie i nadal potrzebują czasu, aby odzyskać pełny rytm gry oraz najlepsze czucie piłki. To naturalny proces na początku sezonu reprezentacyjnego.

Czy na drugi tydzień w Bangkoku planowane są jakieś zmiany w składzie, rotacje zawodniczek czy korekty taktyczne? Co możemy się spodziewać po zespole w spotkaniach m.in. z Bułgarią, Ukrainą i Holandią?

Nicola Vettori: Tak, w składzie pojawią się pewne zmiany. Nadal szukamy najlepszych rozwiązań, które pozwolą nam podnosić jakość gry i rozwijać zespół w perspektywie całego sezonu. Poziom VNL jest bardzo wysoki i z tygodnia na tydzień rośnie. Każdy mecz stanowi wyzwanie i wymaga pełnej koncentracji. Bułgaria, Ukraina i Holandia to zespoły o różnych charakterystykach, ale wszystkie potrafią grać bardzo skuteczną siatkówkę. Potem będzie Kanada gdzie wróciły najlepsze zawodniczki w tym roku. Naszym zadaniem będzie dalsza poprawa własnej gry i utrzymanie stabilności niezależnie od przeciwnika.

Reprezentacja Polski po pierwszym tygodniu VNL wraca z Chin z cennym doświadczeniem i wiarą, że zespół zmierza w dobrym kierunku. Przed nami drugi tydzień turnieju w Bangkoku, gdzie Biało-Czerwone zmierzą się m.in. z Bułgarią, Ukrainą, Holandią i Kanadą.

Dziękujemy trenerowi Nicoli Vettoriemu za rozmowę! 💪🇵🇱

Foto: Nicola Vettori 


Share